Niestety nastały ciężkie czasy dla naszej cywilizacji. Nikt chyba nie spodziewał się takiego obrotu sytuacji w 2020 r. Po przyjeździe z Włoszech (gdzie już zaczęło robić się niepokojąco) 29 lutego wystartowałem w Toruniu na MP (pisałem poprzednio). Następnie w Spale wykonywałem ostatnie szlify przed marcowymi MP na 50 km w Dudincach, które miały się obyć 21 marca. W związku z szerzącą się epidemią kolejne kraje wycofywały się całkowicie z organizacji imprez, i tak na ok. 12 dni przed startem dowiedziałem się, że zawody na Słowacji są odwołane. Cóż…nie tylko ja byłem tym bardzo rozczarowany i zaniepokojony. Czteromiesięczne, ciężkie przygotowania spełzły na niczym…Ale patrząc realnie na całą tę sytuację czy to jest największa bolączka wszystkich ludzi? Raczej nie… i już się z tym pogodziłem i zrozumiałem powagę biegu wydarzeń. Następnie odwoływano lub przekładano wszystko co możliwe, i tak ostatecznie przedstawia się kalendarz moich planów startowych:

21.03. 2020 Dudince – MP na 50 km – zawody odwołane

18.04.2020 Zaniemyśl – 20 km – zawody odwołane

2-3.05.2020 Mińsk  – DMŚ – zawody odwołane w pierwotnym terminie, kiedy i czy się odbędą – ?

14.06.2020 Mielec – MP na 20 km, zawody odwołane /nowy termin wkrótce/

I to co dla mnie najważniejsze to przełożenie Igrzysk Olimpijskich o rok. Nowy termin rozpoczęcia Igrzysk to 23 lipca 2021. Wychodzi na to, że mam dodatkowy rok na przygotowania i dodatkowy rok przedłużonej kariery. MKOl potwierdził, że zawodnicy, którzy posiadali kwalifikację mają ją zachowaną na poczet 2021. W tej sytuacji jestem dalej posiadaczem minimum olimpijskiego na dystansie 50 km (wspólnie z Arturem Brzozowskim). Mamy zatem jeszcze ponad rok do imprezy głównej, więc z pewnością wcześniej wystartuję na koronnym dystansie celem poprawienia wyniku. Czas pokaże.

Są również przesłanki, iż jeśli ME w Paryżu końcem sierpnia się odbędą to będzie tam dodatkowo chód sportowy oraz maraton. Jeśli się te ME odbędą (co osobiście uważam za wątpliwe) to z dużą dozą prawdopodobieństwa wystartuję na ME na 50 km końcem sierpnia 2020.

A teraz wypada zastosować się do zaleceń rządu RP i obostrzeń jakie wprowadzono celem zwalczania epidemii w naszym kraju. Jest problem z treningiem do 11 kwietnia, ale dla chcącego nic trudnego. Dla mnie ważniejsze jest zdrowie, życie mojej rodziny i całego społeczeństwa. Sport jest ważny, ale w tak trudnych chwilach jest jedynie dodatkiem do wartości nadrzędnej jaką jest życie ludzkie. Trzymajmy się dzielnie i zastosujmy się do obostrzeń i zostańmy w domach do okresu Świąt Wielkanocnych #zostańwdomu

RA