Bardzo ciekawie rozpoczął się ten sezon startowy dla mnie, ponieważ od medalu na Halowych Mistrzostwach Polski w Toruniu. Medal bardzo wyjątkowy, ponieważ tak naprawdę zdobyty siłą woli i walecznością. Szczerze trzeba przyznać, iż nie byłem przygotowany ani szybkościowo, ani mentalnie do tego startu. Narodziny mojej córki 5 dni przed startem całkowicie rozbiły i przyblokowały moje przygotowania, i więcej czasu spędziłem na porodówce i z drugą córką niż na treningu czy regeneracji przed startem. Trener jednak kazał jechać, mówiąc że wszystko może się wydarzyć. A więc po powrocie z włoskiej Ostii jakimś cudem dojechałem do Torunia i cóż… wystarczyło jedyne 19:50.18, aby srebrny medal należał do mnie 🙂 Medal to medal, a jest to tak naprawdę jedynie skromny dodatek do mojego wielkiego szczęścia, które przyszło na świat w poniedziałek rano. Córeczka Apolonia przesłoniła wszystko w tym tygodniu, ale mam nadzieję, że teraz będę mógł już wypocząć do głównego startu pierwszej części sezonu, tj. 50 km w Dudincach.

TORUN 29.02.2020
LEKKOATLETYKA 64. PZLA HALOWE MISTRZOSTWA POLSKI
NZ RAFAL AUGUSTYN DAWID TOMALA LUKASZ NIEDZIALEK
FOT MAREK BICZYK PZLA

Wracając jeszcze do Torunia, to rysuje się ciekawa statystyka. Wystartowałem tam 6-krotnie (począwszy od 2015 r.), i za każdym razem przywiozłem srebrny medal. Srebro mnie lubi, a moi rywale z bieżni są wyrozumiali 🙂 Podobnie jak Dawid Tomala, który zdobył 6-krotnie złoty medal w Toruniu. Interesująca historia i podział łupów. Tylko brązowi medaliści zmieniali się podczas czempionatu rozgrywanego w hali sportowo-widowiskowej w Toruniu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa był to mój udany, pożegnany występ na halowych MP seniorów w karierze 🙂

Do usłyszenia wkrótce,

RA

#PGNiG #Brubeck #JuicePlus+ #Podkarpackie #Mielec