Styczeń przeminął, a wraz z nim mój pobyt na 21 dniowym zgrupowaniu klimatycznym w Monte Gordo. Tradycyjnie już jak co roku przebywałem w rejonie Algarve na przygotowaniach, których zasadniczym celem było wykonanie dużej objętości w komfortowych warunkach atmosferycznych. W tym roku czeka mnie ciężki i prawdopodobnie najważniejszy sezon życia. Po drodze mamy 3. Drużynowe Mistrzostwa Świata w Mińsku (na poprzedniej edycji zdobyłem brązowy medal), a zasadniczym tegorocznym startem (miejmy nadzieję, że utrzymam miejsce w składzie) start na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio /Sapporo/. Mam więc czas, aby przygotować się do  bieżących startów spokojnie, w komfortowych warunkach i pozytywnym nastawieniem ku wyjazdowi do Kraju Kwitnącej Wiśni.

Obóz bardzo optymistyczny, w zgranym towarzystwie i zrealizowany w zdecydowanie przeważającej części słonecznej pogody. W styczniu dodatkowo zapadła decyzja, iż miasto Mielec ponownie będzie gospodarzem krajowego czempionatu na dystansie 20 km. To dla mnie dobra informacja, zważywszy iż ponownie najlepsi chodziarze pojawią się w moim mieście, a organizatorem będzie mój klub LKS Stal Mielec. Tym samym na 99,9% zobaczymy się również 14 czerwca w Mielcu.

Przede mną teraz obóz bardziej zintensyfikowany, ponieważ powinienem wchodzić na coraz to wyższe obroty. Już początkiem lutego wybieram się do włoskiej Ostii, gdzie wspólnie z kolegami i trenerami Krzysztofem Augustynem i Lesławem Lassotą będziemy się coraz bardziej rozkręcać ku pierwszym startom tego sezonu.

A więc do usłyszenia z słynnego ośrodka sportowego Fiamme Gialle 🙂