Jak co roku zmieniamy datę, zrywamy kartki z kalendarza, i z werwą wkraczamy w Nowy Rok z pewnymi wyznaczonymi do osiągnięcia sobie celami! Tak też jest i u mnie. Rok olimpijski to kumulacja wyrzeczeń, rozłąki z rodziną, jeszcze więcej pracy, by być jak najlepiej przygotowanym na najważniejsze starty, a w szczególności Igrzyska Olimpijskie, które mają odbyć się latem w Tokio (a w chodzie i maratonie de facto w Sapporo). Na tę chwilę posiadam kwalifikację na 50 km, i jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to będą to moje 4 igrzyska olimpijskie w karierze. Nic nie przychodzi samo, więc trzeba walczyć i trenować sumiennie do ostatniego dnia kwalifikacji, a nawet jeden dzień dłużej 🙂

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi

Dzięki Polskiemu Związkowi Lekkiej Atletyk grudniowe, jak i styczniowe przygotowania realizuję w dobrych warunkach w Monte Gordo oraz okolicznych miejscowościach Algarve (Portugalia).

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, buty, drzewo, niebo, na zewnątrz i przyroda

Odpowiednia temperatura, dobre trasy, zgrana grupa treningowa (rodzeństwo Niedziałków, wsparcie trenera Lassoty z kadry) oraz inne plusy tego miejsca pozwalają realizować w spokoju i konsekwentnie nawet najcięższy plan treningowy.

Dzięki wszystkim za wsparcie i wyrozumiałość a zwłaszcza rodzinie. Trochę mnie nie ma w domu! Przy tej okazji życzę czytającym te słowa wszystkiego co najlepsze oraz zdrowia w Nowym 2020 Roku!

Rafał